Nastały takie czasy, że komórka stała się niemal ,,przyjacielem” człowieka. Musi być w zasięgu ręki. Bez niej, nie tylko ta młodsza część społeczeństwa, czuje się prawdziwie zagubiona.
Okazuje się, że trudno bez niej żyć. To ona ułatwia kontakty i rozrywkę, to ona robi zdjęcia, filmiki, w niej szukamy porad i innych potrzebnych informacji. Ostatnio pojawiła się nawet sztuczna inteligencja wyłączająca nasze myślenie, wyręczająca nas nawet w pisaniu tekstów ( nie korzystam). Za pomocą komórki, w sekundę, przesyłamy obrazy z dalekiego świata. Cud goni cud!
Od 2005 roku, wśród młodych, do komórkowego kanonu weszły memy – współczesna satyra internetowa, łącząca obraz ze słowem.
Młodzi, w ten właśnie sposób, zaczęli wyrażać swoje opinie na różne tematy. Wykorzystują do tego celu obrazki zwierząt (kotków, psów, bocianów, małp), dodają podpisy, najczęściej z błędami. Przecież zwierzęta nie mówią ludzkim głosem, więc w czym problem – tak usprawiedliwiają dziwną – dla mnie , nauczycielki starej daty, pisownię. Jest to ponoć najlepszy sposób na przyciągnięcie uwagi czytelników i tylko to się liczy. To są tzw. odstępstwa literowe, a nie błędy ortograficzne. Powszechne są również spolszczenia pochodzące z języka angielskiego, też z celowymi błędami. Jeżeli mogę, po raz kolejny, wyrazić swoją opinię – mnie to boli, podobnie jak małpa sundajska, która ma uosabiać Polaków. Wdzięczne są , moim zdaniem, memy z bocianami w roli głównej. Szczególnie teraz, na wiosnę, pojawia się ich coraz więcej. Przytoczę jeden z dowcipniejszych ptasich memów – na obrazkach widzimy jaskółkę i bociana, a podpis brzmi – jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale bocian tak – puenta – rozmiar ptaka ma znaczenie.
Pani prof. Agnieszka Niekrewicz, zainteresowała nas także jeszcze innym powszechnym już znakiem (#) hasztag – wyrażającym emocje, grupujący wiadomości obejmujące tylko jeden serwis internetowy. Przykłady? #warszafka – negatywny obraz mieszkańców stolicy, #madka – obraz roszczeniowej rodzicielki, #żymianin – dotyczy Żydów, #bombelki – trudne dzieci. Może warto wejść i zobaczyć?
Dziękujemy za ciekawy wykład, przy Pani pomocy zrobiliśmy kolejny kroczek w stronę współczesnych realiów.
Maria Prymakowska –Paluch















